Hejnał Mariacki

Dzisiaj słów kilka o kolejnym z symboli Krakowa, melodii którą zna każdy Polak i która urzeka, ciekawi i wzrusza gości spacerujących po rynku głównym z całego świata niezmiennie od tylu lat – hejnale mariackim.

 

Hejnał mariacki po raz pierwszy usłyszałam właśnie w polskim radiu jako dziecko. W kuchni mojej babci codziennie było włączone radio, w południe zawsze transmitowano hejnał. Dla mnie ta melodia była po prostu “od zawsze”. Z czasem coraz rzadziej słuchałam hejnału w radiu, a coraz częściej “na żywo” na rynku. 

Początki grania tej melodii w Krakowie sięgają zapewne jeszcze średniowiecza, niestety nie jesteśmy obecnie w stanie dokładnie stwierdzić ani daty jej powstania ani autora. Już w roku 1392 odnaleźć można w rachunkach miasta Krakowa zapis o wydatkach na strażnika na wieży mariackiej oraz na trębaczy. Możemy więc na jego podstawie wnioskować, że w tamtym czasie hejnał już był grywany i znany. Samo słowo hejnał wywodzi się natomiast z języka węgierskiego i oznacza świt, jutrzenkę lub pobudkę. Początkowo melodia była grana o świcie i o zmroku co związane było z sygnałem do otwierania i zamykania bram miasta. Dodatkowo hejnał mógł rozbrzmiewać jako alarm w momentach niebezpieczeństwa dla mieszkańców miasta – gdy pod bramy miasta zbliżał się nieprzyjaciel lub gdy wybuchał pożar. Obecnie hejnał mariacki możemy usłyszeć na krakowskim rynku co godzinę (również w nocy). Jest on grywany czterokrotnie na cztery strony świata – trębacz przemieszcza się pomiędzy oknami i w każdym z nich gra melodię do momentu jej urwania. To charakterystyczne przerwanie melodii jest oczywiście związane z legendą o najeździe tatarskim i strzałą, która ugodziła śmiertelnie grającego trębacza – nie będziemy teraz przytaczać legendy w całości, bo domyślam się że wszyscy ją dokładnie znamy 🙂 Cztery strony świata mają też oczywiście swoją symboliczną wymowę – pierwszy raz gra się na południe w stronę Wawelu – dla króla, drugi raz na zachód, w stronę Magistratu – dla burmistrza, trzeci raz  na północ,w kierunku Barbakanu – dla gości, a czwarty raz na wschód, w kierunku Małego Rynku – dawniej  kupcom, dziś komendantowi Straży. 

Hejnał rozbrzmiewa również dodatkowo w doniosłych i ważnych momentach dla naszego kraju. Przykładowo w roku 1935 hejnał odegrano, gdy kondukt pogrzebowy Józefa Piłsudskiego przemierzał rynek. W roku 1946 witano graniem hejnału powracający po wojennej tułaczce do Krakowa ołtarz Wita Stwosza. 3 kwietnia 2005 roku hejnał oraz melodię “Łzy Matki” odegrano z wieży mariackiej żegnając w ten sposób papieża Jana Pawła II. 

 

Hejnał mariacki od początków swojego istnienia niestety nie był grany nieprzerwanie. Pierwszy raz zaniechano tej tradycji ze względu na brak funduszy w kasie magistrackiej na przełomie XVIII i XIX wieku. Ponownie wznowiono tradycję dzięki fundacji Julianny i Tomasza Krzyżanowskich w roku 1810. Po raz drugi przerwano granie hejnału w latach 1939 – 1940, ponieważ Niemcy okupujący Kraków zabronili tego. Zakaz ten znieśli w Wigilię 1940. Na antenę ogólnopolską polskiego radia hejnał wrócił  dopiero w roku 1945. Od 1873 roku trębaczami na wieży są nieprzerwanie do dziś funkcjonariusze Miejskiej Straży Pożarnej. Służbę tą pełnią wyłącznie mężczyźni. Od tej reguły mieliśmy jednak jeden wyjątek – w 1993 roku w Sylwestra punktualnie w południe hejnał z wieży mariackiej okazjonalnie zagrała po raz pierwszy kobieta – studentka II roku krakowskiej Akademii Muzycznej – Anna Kula. Zdarzyło się również, że hejnał zagrano nie z jednej a z wielu trąbek naraz. 11 czerwca 2000 hejnał mariacki w samo południe rozbrzmiał czterokrotnie wyjątkowo nie z jednej trąbki ale z…1914 trąb naraz! Taka ilość trębaczy zebrała się na rynku głównym aby wspólnie pobić rekord guinessa. Zebrani trębacze pochodzili z orkiestr wojskowych z Polski, Belgii, Grecji, Hiszpanii, Niemiec, Rumunii, Turcji, Ukrainy i Wielkiej Brytanii, orkiestr strażackich, policyjnych i parafialnych z całej Polski. Najstarszym wykonawcą był 78-letni strażak z Myślenic Juliusz Kutszebor, najmłodszym – 8-letni Seweryn z Warszawy. Czy hejnał można zagrać na innym instrumencie niż na trąbce? Owszem i takie sytuacje się zdarzały. 1 kwietnia 1974 roku ogniomistrz Ludwik Skowronek zagrał hejnał z wieży mariackiej…na skrzypcach.  

W historii hejnału mariackiego wspomnieć należy jeszcze o jednej przerwie w jego tradycji – w 2013 roku zapada decyzja o zdjęciu z anteny polskiego radia transmisji hejnału, co spotkało się oczywiście z ogromnym poruszeniem i protestem. Melodia pojawia się ponownie na stałe dopiero w roku 2015. Nie jest to jednak transmisja na żywo, a melodia z zapisu. 

Na koniec zdradzę jeszcze, że w Krakowie ustanowiono nawet Dzień Hejnału, który przypada 3 lipca.

 

P.S. Hejnalicę Mariacką można zwiedzać przez cały rok z wyjątkiem świąt kościelnych: od kwietnia do października codziennie, od listopada do marca od czwartku do soboty. Bilety wstępu w cenie 15 zł(normalny) lub 10 zł (ulgowy) są do nabycia w kasie biletowej w dniu zwiedzania. W sezonie letnim polecam udać się do kasy biletowej najlepiej tuż po otwarciu (aktualne godziny otwarcia znajdziecie na stronie www bazyliki mariackiej), ilość biletów jest codziennie ograniczona i znikają nieraz szybko jak świeże bułeczki.

 

Jeśli chcecie usłyszeć hejnał live w południe i dodatkowo zobaczyć jak wygląda granie hejnału od środka z perspektywy trębacza kliknijcie w link poniżej. Codziennie od godz. 11:59 do 12:05 możecie pod tym linkiem oglądać transmisję hejnału mariackiego na żywo z wieży mariackiej. 

https://telewizja.krakow.pl/hejnal12/